Słowem wstępu mogę jeszcze powiedzieć, że wiele z tych informacji może być mało czytelna, lub też może się nie podobać. Proszę się tym nie przejmować, zazwyczaj drugi raz nie czytam tego co napisałem.
Skąd pomysł? Zrodził się, nie do końca samemu, ale w końcu sam piszę, ale nie wiem po co.
A żeby się nie nudziło to zapiszę tutaj coś, co napisałem dość dawno temu, ale mi się spodobało.
"Prawda...?"
Przez drogę szukając prawdy, rozkładając ręceodmienności oraz rady, wyszukując prędce
Drogą łgarstwa przemierzając sam
Przerzucając kłamstwa
Chowając tam...
Wiedząc jaka czeka mnie droga zniszczeń i zakazów
Czy załamię się? Nie...
Rozłożę skrzydła rozkładów
Zatruję ten świat zakłamany w sobie
Pozbawiając strat wysyłając Tobie...
Prawdę, która jest naszym sprzymierzeńcem
A dla równowagi coś mniej pozytywnego...
"Śmieć"
Spadł śmieć z szóstego piętraNikomu niepotrzebny
Spadł sobie, samotnie
Nikomu niepotrzebny
Spadł niewzruszony
Nikomu niepotrzebny
Spadł zbędny sobie
Nikomu niepotrzebny
Dla Ciebie on nie ma znaczenia
Spadł, więc nie widziany przez nikogo
Kiedy spadał, to nieliczni go widzieli
~Ktoś posprzątał
Nikt go nie opłakiwał
Zagrzebany wśród innych śmieci
Leżeć tam będzie przez wieki
Nikomu niepotrzebny, jak Ja i Ty.
Jestem pod wielkim wrażeniem twoich umiejętności. Trochę wiary w siebie! Widzę po wstępie ,że nie masz jej zbyt wiele. Naprawdę wielkie ŁAŁ! Zapisuję sobie twoje wiersze by ich nie zgubić. Bardzo do mnie trafiają. Ogromnie zazdroszczę ci zdolności.. dobór słów oraz to jak idealnie trafiasz wierszami do czytelnika.... ;)
OdpowiedzUsuńNie podoba mi się jedynie ten ogromny smutek przebijający przez głębię wierszy. Co prawda nadaje to wszystkiemu niesamowitego piękna... ale ... jednak troszkę martwi mnie żal i ból do świata... mimo to naprawdę ogromny talent ;)
Miło mi, że ktoś to przeczytał. Wierzę we wszystko i wszystkich, więc czasami brakuje dla mnie : ) ale liczy się podobno chęć. Nie sądziłem, że ktoś będzie zapisywać moje.. kompozycje dziwne : D. Nie wiem czy jest czego zazdrościć, czasami siadam i piszę, to wszystko.
UsuńA co do smutku. Duża część mnie jest ogarnięta smutkiem, ale staram się wytwarzać dystans do siebie, jak i do życia, żeby móc się z nim zmagać, ze światem, smutkiem, czymkolwiek. : )
Sama w siebie nie wieżę. Osiągnięcie wiary w samego siebie i swoją wartość jest dla człowieka rzeczą niezwykle trudną żeby nie powiedzieć najtrudniejszą a czasami nawet nieosiągalną. Mimo wszystko umiejętność utrzymywania dystansu do życia jest dośc trudna do zdobycia. W sumie nawet jest to nie taka zła z drug do wyboru. Czasami po prostu nie ma się sił. Nie jest to niczym złym, najważniejsze jest to żeby nie dać się złamać gdy pojawiają się problemy większe lub mniejsze. NIe będę tu prawiła ci morałów bo było by to straszliwi głupie biorąc pod uwagę to że osoba która by je pisała sam nie radzi sobie ze sobą xD ;) mimo wszystko staraj się szukać jak ja to ujmuję "swoich promyczków' czasami nawet jeden przyjaciel wystarczy żeby szarość nie była już taką straszą, nie sądzisz? :) Oh nie dziw się że zapisuje twoje teksty które mi się spodobały. Mam taką pasje że zapisuje wszystkie teksty ,cytaty bądź wiersze które gdzieś tam mnie poruszyły czy zainspirowały. więc twoje teksty również znalazły się w moich zbiorach. :) Lubie mieć możliwość ponownego przeczytania takich tekstów bez obawy że je gdzieś zagubię. Czasami w swoich spisanych cytatach szukam odpowiedzi lub pocieszenia w złe dni. Głupia taktyka ale pomaga :)
OdpowiedzUsuń