wtorek, 8 października 2013

Refleksje

  Tak więc przyszła pora na refleksje. Tak patrzę często na świat, a staram się w miarę obiektywnie... no dobra, nie patrzę obiektywnie, ale się staram... czasami. Mało wyrażam swoje zdanie, trzymam gębę na kłódkę, co czasami jest problematyczne, tak jak wczoraj miałem wyrazić swoje zdanie na dany temat, a ja... cisza, nie umiem mówić, ledwie jedno słowo powiem. Dopiero później, kiedy temat poszedł w zapomnienie doszedłem do wniosku, że "ej, to mi się podobało, to jest fajne!" Ale nie...


 No to zacznę od refleksji, które dotyczą pierwszych wrażeń, dlatego napiszę coś:


"Ona"

 Ona leżała sama w parku, pijana i zapomniana
choć szesnaście lat wciąż miała, była wygadana
 Lecz teraz nic nie powie, bo jest wykorzystana
Ze wstydem się obudzi, już nie będzie taka sama
 Przeszłość nie da jej spokoju, płakać będzie nocami
Tak więc skończy na drzewie, nie będzie jej już z nami.


Krótki tekst, ale pierwsze wrażenie jest zupełnie inne niż problematyka utworu. Po takich mnie najczęściej trafiają refleksje, że ten świat jest do kitu.

Teraz utwór, który dotyczy problemów trzeciego... i nie tylko, świata. Nie wiem co dalej napisać więc po prostu zacznę:

"Nędza"

 Spójrz jak wyglądasz, co się z Tobą dzieje?
Chciałeś mieć staż, teraz tylko chlejesz!
 Lufy już nie gasną, białe kreski w Twym pokoju
kompleksy Ci rosną, myśli masz jak w roju
 Zdechniesz będąc ćpunem, taplając się w łoju.
  Każdego dnia, gdy patrzysz w lustro
widzisz przeszłość, matka płacze z chustką.
 Na lustrze masz strzykawki, mieszasz je z wódą
zyskujesz zapomnienie, ale na krótko.
   Chciałeś być poczciwy, być normalny
robisz głupie miny, wciąż będąc poważny
 kupujesz ciągle więcej, nie masz już pieniędzy
stracisz życie prędzej, jesteś teraz w nędzy. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz