sobota, 5 października 2013

Sen

"Sen, którego nie pojmujemy jest jak list, którego nie otwieramy"
~Talmud

   Swego czasu dużo czytałem na temat snu... snu świadomego i OOBE (Out-of-body-experience). Szczerze to ten temat mnie fascynuje i bardzo chciałbym doświadczyć "wyjścia" ze swojego ciała. Mówi się "zaraz wyjdę z siebie i stanę obok", ja myślę, że to możliwe, chociaż nie udało mi się to, może dlatego, że nie ćwiczyłem mojego skupienia systematycznie. Możliwe. A z kolei sen świadomy... tutaj zaczynają się schody. (Właściwie i dosłownie i w przenośni) Dlaczego? Ponieważ nieraz próbowałem to osiągnąć, ale w stu procentach nie kontrolowałem swojego ciała we śnie. Jedyne na co wpływałem to otoczenie albo moje zachowanie, ale nie mogłem iść tam gdzie chciałem. Znowu wychodzi brak mojego skupienia. Ale gdyby mi się udało kontrolować we śnie moim "ja", to spróbowałbym najpierw ogarnąć jak się poruszać w tym świecie, a następnie "przejść" w OOBE, bo podobno da radę przez sen świadomy. Chciałbym sprawdzić prawdziwość tej teorii.

 Jedyne czego doświadczyłem to fałszywego przebudzenia. To nie było specjalnie miłe, tym bardziej, że nie wiedziałem co się ze mną dzieje. Nie mogłem wstać, ani poruszyć się, to nie było takie jak nieraz doświadczam, gdy mi się po prostu nie chce. To było coś zupełnie innego. Mój umysł działał na dość wysokich obrotach, spojrzałem na zegarek, była 9:40. Chociaż chciałem, to nie mogłem wstać. Po chwili jakbym się obudził i od razu wstałem, wręcz wypadłem z łóżka, spojrzałem na zegarek i była 9:20. To było ciekawe przeżycie.


Opiszę teraz historię, którą gdzieś usłyszałem i postanowiłem przelać to na papier.

"Samobójca"



Czuję smród rzeczywistości, który łamie moje kości
usłyszałem niegdyś historię samobójców pewną teorię:

Pewien chłopak powiesił się na drzewie
Bóg go teraz nie chciał w niebie
Błąkał się po świecie pełnym drani
Widząc jedynie cienie ludzi z dali

Chodził samotnie, w szarym kolorze
widząc wszystko, mówił "Boże,

dlaczego jesteś tak bezwzględny?
Nie wpuszczając ludzi biednych...

Z tatuażem smutku żyją na tym świecie
bez szans na wyjście, gniją wreszcie
Gorzknieje smak zepsucia
pozostaje jedynie smak rozprucia"

Bóg na to niewzruszony
przeglądał ludzkie farmazony
samobójców karząc życiem wiecznym,
którego pozbywali się by czuć się bezpiecznym

Jak naprawdę jest, nie wiem wcale
przekonać się nie zdołałem
Po drugiej stronie nie byłem
ani tej teorii nie rozmyłem



Jak już jesteśmy przy temacie snów, to pozwolę sobie dodać jeszcze jeden tekst, który tym razem mi się przyśnił, a rano spisałem to na papier. Chociaż motyw dość znany i... no nie powiem lubiany, ale powszechny, to z pewnością.


"Pociąg"

 Jadąc pociągiem wprost przed siebie
Oglądam obrazy, ptak szybuje gdzieś po niebie
 Widzę z oddali tunel w górze
Czy tu właśnie umrzeć muszę?

Pociąg jedzie szybkim tempem 
Omijając wszelkie drogi pędem
Wjedzie zaraz do tunelu
Ja się boję jechać samemu

Pojazd wjechał
Ja tu jestem
Czuję strach
Ciemność wszędzie

Zawaliła właśnie się konstrukcja
Wszystkich przytomności pozbawiła erupcja
Część nie żyje, część się budzi
Kto się, do cholery, łudzi?

Obie strony zawalone
My jesteśmy w tym horrorze
Dzień pierwszy, drugi, trzeci
Słabną nam już wszelkie chęci

Dnia siódmego umieramy
Bez wody i jedzenia padamy
Czuję głuchą ciszę
Umierając... piszę

Widzę błysk światła w ścianie
Właśnie poczułem chęć na spanie
Oni przyszli ratować jeńców
Pogrzebanych żywcem więźniów

Ja umarłem w swoim lęku
Inni żyją w cichym jęku
Będą żyć ze swoim strachem
Póki nie zostaną pogrzebani piachem.

4 komentarze:

  1. Nie "Talmus" tylko "Talmud", chyba... Znakomite, trzeba przeczytać. Ja sam raczej nie mam nic do dodania tutaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, miałem źle zapisane w moim segregatorze, ale teraz jest poprawione. Dzięki, chociaż zazwyczaj czuję niedosyt, tak i tym razem.

      Usuń
  2. "moim" segregatorze :o
    Wow, jestem pod wrażeniem, wiesz? Podoba mi się konstrukcja, jaką sobie obrałeś - wiersze wplatane w fragmenty wspomnień i przemyśleń. Czytam dalej i nie mogę przestać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. 'Samobójca' hm w tym wierszu dość dokładnie opisałeś jak postrzegani są tacy ludzi. Może nie są dopuszczani do szczęścia... bo powszechnie są uważani za tchórzy? Ale skoro były na pewno osoby które wiedziały o tchórzostwie takiego człowieka.. dlaczego mu nie pomogły? Nie ważne .. za dużo bym tu snuła swoich teorii :) ale wiersz udany jak najbardziej.

    OdpowiedzUsuń